wtorek, 15-11-11

Foki czyli oswojenie przez interakcję

Jak dotrzeć do konsumenta znużonego klasycznym komunikatem i zbudować jego zaufanie?

Odpowiedź : poprzez interakcję, ale pod jednym warunkiem! Komunikacja we wszystkich kanałach musi być konsekwentna i spójna.

Jakub Kossut, Managing Director, MediaCom Warszawa

Kuba blog

Na południowej wyspie Nowej Zelandii leży miejscowość Kaikoura. Jest niewielka, ale turyści licznie ją oblegają, ponieważ całkiem niedaleko od brzegu można blisko podpłynąć do wielorybów. Organizowane są wycieczki, które jednak często nie dochodzą do skutku ze względu na złą pogodę. Turyści mają wtedy do wyboru albo wrócić skąd przyjechali, albo zjeść świeżo wyłowionego lokalnego homara, albo udać się rozrywce alternatywnej nie aż tak bardzo nagłośnionej: snorkelingowi z fokami. Nie słyszy się o wielu miejscach na świecie, gdzie byłoby to możliwe. W naturalnym środowisku - oceanie, wchodzi się do wody głębokiej na półtora do dwóch metrów w piance, płetwach, masce i z fajką po to, żeby wspólnie z dziko żyjącymi fokami ganiać się wśród skał.

Woda jest zimna, skały ostre, a dziko żyjące foki mogą się poczuć zagrożone i zaatakować. Dlatego też z pozoru niewinna zabawa wymaga ściśle ustalonych reguł. Do siedliska fok podpływa się najpierw niezbyt głośnym pontonem, potem wskakuje się do wody i pilnuje, aby na płytszej wodzie nie wynurzyć się powyżej pasa. Z jakiegoś powodu, gdy jesteśmy w większości zanurzeni, foki czują się bezpieczne i są skore do interakcji. Odpowiednio postępując, można zaobserwować wiele ciekawych zachowań. Gdy wyjdą na skałę, zwierzęta raczej poruszają się leniwie, wylegują się i są niechętne wobec gości. Natomiast, gdy się z nimi nurkuje, już nie podchodzą z taką rezerwą. Po pół godziny wspólnego pływania, zaczynają zaczepiać człowieka, pozwalają na grę w berka i w chowanego. Stopniowo się oswajają i z czasem zaczynają rozumieć, że to jeden i ten sam gość w ich świecie.

Klasyczna komunikacja z konsumentem jest trudna. Media takie jak telewizja docierają do niego, jak leży na skale i jest niechętny, aby wkroczyć na jego teren. Na szczęście możemy do każdego dotrzeć pod wodą, poprzez komunikację interaktywną.  Pod powierzchnią mamy szansę zbudować zaufanie właśnie dzięki interakcji - zabawie w berka i chowanego. Możemy płynnie i na stałe wejść w świat naszej grupy celowej. Trzeba być jednak konsekwentnym i spójnym - jedna marka nie może raz być Dr. Jekyllem a raz Mr. Hydem. Istota marki powinna pozostać ta sama we wszystkich podwodnych i nadwodnych kanałach komunikacji, o co powinien dbać zarówno marketer jak i jego dom mediowy. Jak twierdzi przewodnik z Kaikoury, łatwo być pogryzionym przez foki, jeśli nie trzyma się wypracowanych przez lata zasad snorkelingu.


blog comments powered by Disqus